Jestem świeżo po lekturze książki i muszę przyznać, że to jedna z tych historii, które zostają z czytelnikiem na dłużej. To bardzo poruszająca, spokojna, a jednocześnie głęboka opowieść o życiu, przemijaniu i relacjach międzyludzkich.
Autorka w niezwykle delikatny sposób pokazuje codzienność bohaterów ich samotność, wspomnienia i potrzebę bliskości. Nie ma tu spektakularnych wydarzeń, ale jest coś znacznie cenniejszego: prawdziwe emocje i refleksje nad tym, co w życiu naprawdę ważne. Czytając, miałam wrażenie, że zatrzymuję się na chwilę i patrzę na świat wolniej, uważniej.
To książka, która wzrusza, ale też daje dużo ciepła. Pokazuje, że nawet w jesieni życia można odnaleźć sens, wspomnienia mogą być piękne, a zwykłe chwile mają ogromną wartość.
Polecam tę powieść wszystkim, którzy lubią spokojne, mądre historie o życiu. Idealna do czytania w ciszy, z kubkiem herbaty taka, która zostawia czytelnika z refleksją jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony.
Oddana czytelniczka Ania.


